Nie dajmy się zaskoczyć cichemu zabójcy

  Wprawdzie w ciągu dnia temperatury są wciąż wysokie, ale chłodne wieczory i poranki przypominają, że jesień już za progiem i tylko patrzeć jak trzeba będzie wrócić do ogrzewania pomieszczeń. A wraz z nowym sezonem grzewczym powracają stare problemy związane z bezpieczeństwem i niestety zdarzeniami ze skutkiem śmiertelnym. W minionym okresie grzewczym na skutek zatruć tlenkiem węgla śmierć poniosło 37 osób. A jak będzie wyglądała statystyka po tej zimie?

            Strażacy czynią wszystko, co w ich mocy, abyśmy w okresie jesieni i zimy byli bezpieczni. W mediach, szkołach, domach opieki, na spotkaniach z mieszkańcami itd. prowadzone są liczne akcje promujące bezpieczne zachowania. W ramach szeroko zakrojonych działań profilaktycznych prowadzone są kampanie informacyjne jak np. „Czujka na straży twojego bezpieczeństwa”, „Czad i Ogień. Obudź czujność” itp. Natomiast jeżeli już dojdzie do zdarzenia i trzeba ratować zarówno poszkodowanych jak i ich dobytek, strażacy interweniują natychmiast i zazwyczaj skutecznie.

            Także obecnie, u progu kolejnego sezonu grzewczego strażacy przypominają o najważniejszych zasadach bezpieczeństwa. Choćby o tym, że należy zadbać o drożność przewodów kominowych, bo pożary kominowe należą do najczęstszych. Przy tej okazji należy także dokonać przeglądu instalacji wentylacyjnej zwracając uwagę, czy np. kratki wentylacyjne nie są zasłonięte. Ciąg powietrza łatwo sprawdzić przykładając do otworu nawiewnego kartkę papieru.

Należy pamiętać, że w procesie spalania ważne jest zapewnienie dopływu świeżego powietrza. Dlatego zbyt szczelne okna mogą pogarszać wentylację, a w ślad za tym zwiększać zagrożenie zatrucia tlenkiem węgla, który zostaje uwolniony w procesie spalania. Dlatego w pomieszczeniach, a szczególnie tam, gdzie jest piec, kominek itp. należy zapewnić rozszczelnienie okien. Niech nawet trochę wieje przez te szczeliny, ale niech w domu będzie bezpiecznie.

Znakomitym uzupełnieniem działań służących wzmocnieniu bezpieczeństwa jest instalowanie urządzeń alarmujących. Takich jak czujnik tlenku węgla, gazu i czujnik dymu. Niestety zbyt często jeszcze tego rodzaju rozwiązania traktowane są dość lekceważąco. Dzieje się tak na skutek wciąż zbyt niskiej świadomości zagrożeń. Badania wykazały np. że co czwarty Polak uważa, że tlenek węgla, potocznie nazywany czadem można rozpoznać po zapachu lub dymie. Tymczasem nic bardziej mylnego, ponieważ czadu nie widać, nie słychać i nie czuć. A uwolniony np. w pomieszczeniu bez wentylacji zabija błyskawicznie. Dlatego też nazywany jest „cichym zabójcą.”

Przed tym atakiem, może nas w porę ostrzec właśnie czujnik. Urządzenie jest bardzo czułe i działa zarówno poprzez dźwięk jak i alarm optyczny – miga czerwona lampka. Niestety, jak pokazują badania mniej niż jeden na pięciu Polaków posiada w swoim domu zainstalowany czujnik. I nie jest to kwestia ceny, ponieważ urządzenia te są i niedrogie, i łatwe w montażu. Dlatego np. strażacy wespół z samorządowcami, nauczycielami, działaczami społecznymi czy policjantami, sukcesywnie propagują instalowanie czujek w domach i mieszkaniach.

Duszności, bóle i zawroty głowy, nudności, przyspieszone bicie serca, ogólne osłabienie i szybki oddech, to możliwe sygnały postępującego zatrucia czadem. Odpowiedzią na to jest wietrzenie mieszkania, wyjście na zewnątrz, a także wezwanie straży pożarnej i konsultacja z lekarzem.

Z kolejnym sezonem grzewczym wiążą się też pożary mieszkań. Jest ich dużo, ponieważ wedle statystyk co czwarty pożar powstaje właśnie w mieszkaniu, a więc w tym miejscu, gdzie powinniśmy się czuć całkowicie bezpiecznie.  W 70% bezpośrednią przyczyną śmierci jest zetkniecie z toksycznymi produktami spalania. Dlatego w przypadku pożaru ważna jest szybkość działania. Przede wszystkim trzeba powiadomić straż pożarną dzwoniąc na numery alarmowe 998 lub 112. Należy też odłączyć dopływ gazu i prądu do lokalu, wyprowadzić wszystkie osoby z pomieszczenia jeśli jest czas to zabrać dokumenty i lekarstwa, no i nie dopuścić, aby pożar odciął drogę ewakuacji. Oczywiście bywa, że żywioł jest szybszy, pożar rozwija się dynamicznie i czasu na ucieczkę jest bardzo mało. Więc ponownie warto już teraz zastanowić się, czy nie należy zadbać o wczesne ostrzeganie jakie gwarantuje nam czujka.

Zegar czasu wyznaczający pory roku jeszcze pozwala nam cieszyć się naturalnym ciepłem. Stosownie do reguł wyznaczanych przez naturę działają też przepisy, które orientacyjnie wyznaczają początek kolejnego okresu grzewczego. Dlatego oficjalna definicja mówi, że „sezon grzewczy to okres, w którym warunki atmosferyczne powodują konieczność ciągłego dostarczania ciepła w celu ogrzewania obiektów.” Na ogół jest to przełom października i listopada. Jednak już teraz myślmy o tym, co należy koniecznie zrobić i o co bezwzględnie zadbać, aby po zimie ponownie cieszyć się wiosną i latem.
Lech Lewandowski. Fot arch.

.