Droga wygodna i bezpieczna, ale…

Szeroko zakrojone ćwiczenia „S3”, przeprowadzone na  drodze ekspresowej w pobliżu Legnicy, to jak podkreślił ich kierownik  st. bryg. Marek Kamiński, efekt bliskiej współpracy KW PSP we Wrocławiu  z wojewodą dolnośląskim i GDDKiA. Dzięki temu, tuż przed oddaniem do użytku kolejnego odcinka S3, można tu było przeprowadzić ćwiczenia poświęcone prowadzeniu akcji ratowniczo – gaśniczej na drodze szybkiego ruchu.

Przy tej okazji organizatorzy postanowili zrealizować ważne z punktu bezpieczeństwa cele tego szkoleniowego przedsięwzięcia. Przede wszystkim sprawdzono plany ratownicze związane z oddaniem do użytku drogi ekspresowej S3, która na terenie Dolnego Śląska liczy łącznie 100 km. Sprawdzono gotowość sił i środków do realizacji zadań ratowniczo – gaśniczych podczas zdarzeń drogowych. Doskonalono w trakcie prowadzonej akcji z udziałem wielu pojazdów i osób poszkodowanych, techniki gaśnicze i ratownicze, a także umiejętności dowodzenia i współdziałania służb. Sprawdzono również możliwości prowadzenia działań na elementach infrastruktury drogi dwujezdniowej, szczególnie na przejeździe awaryjnym i na moście.

Ćwiczenia, które obserwowali m.in. wojewoda dolnośląski, prezydent Legnicy przedstawiciele GDDKiA, służb zarządzania kryzysowego, wojska, policji, a także samorządowcy, miały przebieg metodyczny i instruktażowy. Komentując na bieżąco przebieg akcji, mł. bryg. Andrzej Góralski wskazywał, że szkoleniowy i instruktażowy charakter tego przedsięwzięcia sprawia, iż działania ratownicze  pozbawione są dużej dynamiki, typowej  dla tego rodzaju akcji. Tu bowiem priorytetem jest metodyczne przeprowadzenie poszczególnych faz akcji, wyłapanie ewentualnych błędów i udoskonalenie systemu współdziałania służb. Słowem chodzi o to, aby złożony z wielu elementów i skomplikowany ratowniczy mechanizm działał sprawnie i niezawodnie.

Głównym przedsięwzięciem ćwiczeń była akcja ratowniczo gaśnicza prowadzona na drodze, gdzie doszło do karambolu kilku pojazdów i z udziałem wielu poszkodowanych. Zgodnie ze scenariuszem, na skutek pościgu prowadzonego przez Żandarmerię Wojskową  za przestępcą dochodzi do wypadku dwóch samochodów. Jeden z nich staje w płomieniach. Ten wypadek powoduje kolejne ponieważ samochody najeżdżają jeden na drugi . Autobus z 17 pasażerami uderzył w samochody osobowe, udział w karambolu bierze m.in. także samochód ciężarowy.

Tak duży wypadek z wieloma poszkodowanymi, zmobilizował służby ratownicze, w tym strażaków zawodowych i ochotników, ratowników z JRGH Huty Miedzi,  pogotowie ratunkowe, grupę PCK, a także struktury zarządzania kryzysowego. W celu wykonywania dojść do uwięzionych w pojazdach poszkodowanych, do działań zadysponowano SGRT z Bolesławca. Na miejsce zdarzenia przyleciały dwa helikoptery – LPR i Policji. Akcję zabezpieczali  policjanci i funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej. Na potrzeby prowadzonych działań utworzono punkt segregacji poszkodowanych.

Ważnym elementem było utworzenie na drodze S3 improwizowanego lądowiska dla śmigłowca LPR. Dzięki zastosowaniu barier linowych, które można było szybko zdemontować, oba pasy drogi utworzyły jedną całość. To rozwiązanie, zastosowane zamiast typowych barier blaszanych, pozwala szybko uruchomić pas awaryjny i rozładować korek samochodowy lub właśnie utworzyć polowe lądowisko.

W toku ćwiczeń prowadzono także działania z zakresu ratownictwa wysokościowego i chemicznego. Okazją ku temu był kolejny epizod ćwiczeń, tym razem z udziałem samochodu cysterny oraz samochodu osobowego, który na skutek zderzenia wpadł z wiaduktu do rzeki. W sumie więc na nowym odcinku S3, tuż przed jej oficjalnym otwarciem  wiele się działo. I oby na tych ratowniczych sprawdzianach i przymiarkach do ewentualnych akcji wszystko się skończyło. Droga ekspresowa S3 jest bowiem bardzo nowoczesna ,wygodna i w związku z tym bezpieczna. A że i na takiej drodze licho nie śpi, więc i służby pozostają w gotowości.

                                               Tekst i fot Lech Lewandowski