Gigantyczny pożar wciąż się tli

 W dalszym ciągu trwa akcja ratowniczo – gasnicza prowadzona na terenie nielegalnego składowiska odpadów w Jakubowie, w powiecie polkowickim. We wtorek 24 bm. o godz. 13.29 dyżurny stanowiska kierowania komendanta powiatowego PSP w Polkowicach odebrał zgłoszenie o wybuchu pożaru na ternie składowiska odpadów niebezpiecznych niewiadomego pochodzenia. Na miejsce zdarzenia jako pierwsze przybyły zastępy OSP. Pierwszy kierujący działaniami ratowniczymi dokonał wstępnego rozpoznania stwierdzając, że pożar obejmuje ok. 2 ha. i błyskawicznie się rozwija w kierunku pobliskiego lasu.

            Pierwsze jednostki ochrony przeciwpożarowej podjęły działania gaśnicze w obronie kompleksu leśnego. Tymczasem pożar rozprzestrzeniał się, czemu sprzyjały wybuchy beczek wypełnionych nieznaną substancją chemiczną. KDR pozyskał informację, że na terenie składowiska znajdowało się około 1700 pojemników z nieznaną substancją. Ze względu na potencjalnie istniejące zagrożenie, sąsiedztwo szybu wentylacyjnego należącego do KGHM Polska Miedź, profilaktycznie podjęto decyzję o wywiezieniu na powierzchnię 340 górników kopalni Polkowice – Sieroszowice.

            Rozważana była także możliwość ewakuacji mieszkańców pobliskiej wsi, jednak okazało się że nie jest to konieczne. Jak bowiem stwierdzono na podstawie przeprowadzanych na bieżąco badań, wprawdzie pożar na składowisku jest gigantyczny, czemu towarzyszą ogromne kłęby dymu, ale nie ma zagrożenia zdrowia i życia ludzi.

Ogromne rozmiary pożaru spowodowały, że do walki z żywiołem zadysponowano znaczne zasoby ratownicze. W działaniach uczestniczyło 160 strażaków PSP, 125 druhów OSP włączonych do krajowego systemu ratowniczo – gaśniczego oraz 29 strażaków ochotników z jednostek spoza systemu. Utworzono 6 odcinków bojowych w tym 4 gaśnicze. Ze względu na charakter zagrożenia do akcji zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego Legnica oraz lekki samochód  SLRRChem ze zdalną detekcją gazów i par do monitorowania terenu działań i okolicznych miejscowości. Do działań gaśniczych zadysponowano również trzy samoloty.

Na miejsce akcji przybył wojewoda Dolnośląski Paweł Hraniak, który zapoznał się z  sytuacją i koordynował prace zespołu zarządzania kryzysowego. W jego skład weszli m.in. komendant wojewódzki PSP, komendant powiatowy Policji, przedstawiciele zarządu i JRGH KGHM Polska Miedź, przedstawiciele lokalnych władz samorządowych, struktur zarządzania kryzysowego oraz  nadleśnictwa Głogów. Działaniami ratowniczo gaśniczymi dowodzili m.in. dolnośląski komendant PSP st. bryg. Adam Konieczny, zastępca komendanta wojewódzkiego st.bryg. Marek Kamiński, komendant powiatowy PSP st.bryg. Sylwester Jatczak oraz dowódca JRG PSP w Polkowicach st.kpt.  Tomasz Lewandowski.  

Akcja ratowniczo gaśnicza  była prowadzona nieprzerwanie przez ponad 38 godzin i została zakończona kwadrans po godzinie czwartej rano. Po zakończeniu tej fazy działań przyszedł czas na dogaszanie zarzewi ognia. Na teren składowiska skierowane zostały maszyny budowlane, a jednocześnie strażacy nieprzerwanie, dzień i noc kontrolują obszar dogaszając pojawiające się zarzewia pożaru.  Akcja wciąż trwa…

Tekst:  Lech Lewandowski

Zdjęcia : Waldemar Szańkowski, Przemysław Rogalewicz