Godnie wypełnili swój obowiązek

Przełom stycznia i lutego br. to okres poważnych zmian kadrowych w kierownictwie dolnośląskich komend powiatowych PSP. Po długoletniej służbie na kolejnych stanowiskach służbowych z mundurem strażackim pożegnało się siedmiu komendantów i jeden zastępca komendanta.                               

Jak podkreśla dolnośląski komendant wojewódzki st. bryg. Adam Konieczny, tak głębokie zmiany w gronie doświadczonej kadry kierowniczej to  naturalny proces pokoleniowy, a  w konsekwencji kadrowe wyzwanie. Bo przecież tych doświadczonych i zasłużonych dla formacji oficerów trzeba godnie zastąpić. Wszak zadań nie ubywa, a wręcz przeciwnie. Wśród nowych wyzwań są też te o charakterze jakościowym, ponieważ sukcesywnie unowocześniany jest sprzęt.  Niemal w każdej dziedzinie wprowadzane są też nowatorskie rozwiązania, którym trzeba sprostać.

O tych wszystkich zależnościach mówiono podczas kolejnych uroczystości pożegnania komendantów. Dziękując za wieloletnią wzorową służbę, obecni na uroczystościach pożegnania z mundurem, członkowie kierownictwa KW PSP – st. bryg. Adam Konieczny i st. bryg. Marek Kamiński, przypominali o zasługach i dokonaniach żegnanych oficerów, a także specyfice realizowanych przez nich zadań, co wiąże się m.in. z uwarunkowaniami na danym obszarze ich odpowiedzialności.

Komenda Powiatowa w Strzelinie

Żegnany jako pierwszy st. bryg. Wiesław Karpierz, zanim doszedł do stanowiska komendanta powiatowego w Strzelinie, ukończył poznańską Szkołę Chorążych Pożarnictwa ,warszawską Szkołę Główną Służby Pożarniczej, a potem jeszcze menadżerskie studia podyplomowe na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Jego służba w strażackim mundurze trwała nieprzerwanie od czerwca 1987 r. do chwili obecnej.

Przez trzydzieści lat z okładem aktywności zawodowej komendanta Karpierza , wiele „się działo” i to we wszystkich dziedzinach. Jego zawodową pasją były jednak nie tylko sprawy związane z kierowaniem komendą PSP. Jest on bowiem od lat także społecznikiem działającym w szeregach OSP, gdzie m.in. jest członkiem Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Ząbkowicach Śląskich. Popularyzuje też wśród najmłodszych mieszkańców ideę  udziału w ochotniczej straży pożarnej. W bilansie jego dokonań jest także rozwój partnerskiej współpracy  ze strażakami czeskimi i austriackimi.

Komenda Powiatowa w Górze

Kolejna odświętna i pożegnalna uroczystość odbyła się w KP PSP w Górze, gdzie jednocześnie na zaopatrzenie emerytalne „odmeldowali” się komendant powiatowy st. bryg. Arkadiusz Szuper  oraz jego zastępca
mł. bryg. Lucjan Sibilak. Tutaj więc odeszło całe kierownictwo, co w ocenie komendanta wojewódzkiego m.in. oznacza spore wyzwanie, gdyż komendant i zastępca tworzą przecież swoistą parę, która  „ciągnie ten powiatowy strażacki wózek”.

W przypadku kierownictwa KP PSP w Górze jest to tym bardziej zasadne, że obaj oficerowie doskonale  się uzupełniali. Komendant Szuper, oficer stanowczy i rozważny potrafił konsolidować i dyscyplinować załogę, a ponadto, co także bardzo ważne, doskonale ułożył swoje relacje z władzami lokalnymi. To za jego kadencji m.in. strażacy górowscy  otrzymali  nowy, okazały i funkcjonalny  budynek komendy. W realizacji tej inwestycji swój bardzo konkretny finansowy wkład mają m.in. właśnie władze lokalne.

 Z kolei mł. bryg. Sibilak ma w swoim służbowym życiorysie m.in. 13 lat spędzonych na stanowisku dowódcy JRG. Ten praktyk znakomicie wspomagał komendanta swoim bogatym doświadczeniem. Teraz to wszystko jednego dnia skończyło się i choć były kwiaty, podziękowania i życzenia na dalszą „cywilną” drogę, to jednocześnie pojawiły się ważne pytania: Czy następcy godnie będą kontynuować dorobek tego tandemu? Wsparcie obiecali komendant wojewódzki i załoga górowskiej braci strażackiej.

Komenda Powiatowa w Kłodzku

Na pożegnalnej trasie komendantów  kolejna uroczystość, tym razem w kłodzkiej  KP PSP, gdzie od 1983 r. do chwili obecnej władzę komendancką dzierżył st. bryg. Jan Chodorowski. A ponieważ komendant Chodorowski urodził się w Kłodzku, więc można powiedzieć, że jest u siebie „od zawsze”. Dodać przy tym też trzeba, że ta obecność była zawsze bardzo efektywna i skuteczna. Komendantowi przyszło nadzorować stan ochrony przeciwpożarowej jednego z większych powiatów w Polsce. I dodajmy, jednego z najtrudniejszych, bo przecież historia pokazuje, iż właśnie Kotlina Kłodzka należała do tych rejonów, gdzie szczególnie dotkliwe były powodzie i huragany.

Żegnając się uroczyście i serdecznie z odchodzącym że służby komendantem, przypominano jego solidne wykształcenie zdobywane na studiach w SGSP w Warszawie, a także na Politechnice Warszawskiej i Uniwersytecie Wrocławskim. Przede wszystkim jednak wskazywano na znaczący wzrost skuteczności działań ratowniczych kłodzkich strażaków wypracowany w okresie jego komendantury.

Oczywiście na dzisiejszą wysoką sprawność kłodzkiej PSP składa się  szereg czynników. Jednak wśród nich szczególne godne podkreślenia są starania komendanta np. o to, aby wspólnie z władzami lokalnymi stworzyć Lokalny System Osłony Przeciwpowodziowej ( LSOP). To także  liczne i skuteczne zabiegi o zakup nowych samochodów pożarniczych i sprzętu, a także jakże ważny rozwój współpracy transgranicznej. Było więc za co dziękować komendantowi Chodorowskiemu podczas uroczystości pożegnania z mundurem i w pełni uzasadnione są słowa komendanta wojewódzkiego, że wypracowany dorobek będzie zawsze kojarzony z nazwiskiem st. bryg. Jana Chodorowskiego.

Komenda Powiatowa w Dzierżoniowie

W KP PSP Dzierżoniów ostatnie lata swoje strażackiej służby spędził st. bryg. Dariusz Kopa. Pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego, brygadier Kopa, po ukończeniu w 1990 r.  warszawskiej SGSP, właśnie w Piotrkowie stawiał swoje pierwsze kroki oficera PSP. Jednak dalsze losy jego służby związane są z Dolnym Śląskiem, gdzie trafił  w 1994 r.

Największą część swojej służbowej drogi pokonał brygadier Kopa pełniąc służbę we wrocławskiej KW PSP, gdzie m.in. do kwietnia 2016 r. obejmował stanowisko zastępcy naczelnika Wydziału Operacyjnego. Z tej racji, podobnie jak inni oficerowie wydziału, najczęściej można było go spotkać w tzw. terenie, na kolejnych ćwiczeniach, kontrolach etc. To on i jego koledzy z wydziału dbali przez minione lata o kondycję szkoleniową dolnośląskich strażaków, o skuteczne, ale też i zgodne ze sztuką i przepisami wykonywanie trudnych zadań zarówno szkoleniowych, jak i bojowych. Od kwietnia 2016 r. kontynuował służbę na stanowisku komendanta powiatowego PSP w Dzierżoniowie.

Komenda Powiatowa w Świdnicy

                 Do grona oficerów, którzy „od zawsze” związani są ze swoim rodzinnym miastem należy także  st. bryg. Tomasz Szuszwalak. Urodził się i dorastał w Świdnicy, a kiedy przyszedł czas podjęcia życiowej decyzji o wyborze zawodu, tylko na czas studiów w warszawskiej SGSP opuścił Świdnicę. Wrócił jako absolwent strażackiej Alma Mater i od tamtej pory, a był to rok 1992 r. nieprzerwanie służył swojemu miastu i jego mieszkańcom jako strażak świdnickiej komendy powiatowej PSP.

Z oczywistych powodów niezbędnym uzupełnieniem studiów była praktyka zdobywana w codziennej służbie. Młody oficer pełnił więc służbę na kolejnych stanowiskach, jako specjalista ratownik, dowódca sekcji, zastępca komendanta rejonowego, a od 1995r. jako komendant rejonowy świdnickiej PSP. I tak już zostało, bo brygadier Szuszwalak pełnił obowiązki komendanta powiatowego aż  z do chwili obecnej, kiedy nadszedł czas pożegnania z mundurem.

Komendant Szuszwalak należy do elitarnej grupy najbardziej doświadczonych i zasłużonych oficerów dolnośląskiej PSP. Ale należy też do zasłużonych obywateli miasta Świdnicy. Za dokonania wypracowane w okresie wieloletniej rzetelnej służby usłyszał w dniu pożegnania z mundurem słowa uznania i podziękowania.

Komenda Powiatowa w Bolesławcu

Komendant KP PSP w Bolesławcu st.bryg. Grzegorz Kocon należy do grona współtwórców w powiecie bolesławieckim jednolitej struktury KSRG i sieci ścisłego współdziałania służb ratowniczych – Policji, Pogotowia Ratunkowego i Centrum Zarządzania Kryzysowego. Jest też współautorem  sprawnego i mobilnego systemu ratowniczo – gaśniczego, powstałego na poziomie powiatu dzięki efektywnej współpracy z jednostkami wojskowej straży pożarnej. Aktywnie też uczestniczył w organizacji i przebiegu wielu wspólnych ćwiczeń strażaków PSP, OSP oraz strażaków wojskowych. Wielokrotnie, w ramach popularyzacji bezpiecznych zachowań współorganizował konkursy  i turnieje.

Słowem komendant  Kocon uczynił wiele, aby czas jego służby był wypełniony bogatą treścią i konkretnymi dokonaniami. I tak też jego dorobek komendancki budowany konsekwentnie od  chwili powołania w 1999 r. został oceniony, o czym z uznaniem mówił dolnośląski komendant wojewódzki PSP st. bryg. Adam Konieczny, podczas uroczystości pożegnania z mundurem.

Komenda Powiatowa w Zgorzelcu

Wprawdzie bryg. Wiesław Wypych został pożegnany przede wszystkim jako komendant powiatowy PSP w Zgorzelcu, ale faktem jest, że dolnośląscy strażacy znają go przede wszystkim jako znakomitego gospodarza i organizatora, a także doświadczonego dowódcę. Jako dowódca kompanii logistycznej, która zawsze była jego „ukochanym dzieckiem”, zabezpieczał liczne ćwiczenia i działania ratownicze. Ale w jego strażackim dorobku jest także wiele dowodów bogatego doświadczenia operacyjnego. Z powodzeniem kierował bardzo poważnymi akcjami ratowniczymi, jak choćby walki z dużymi pożarami w Turowie, pamiętnej powodzi na terenie Bogatyni, czy ewakuacji 30 osób z palącej się kamienicy w Zgorzelcu.

W 2010 r. powierzono brygadierowi Wypychowi obowiązki komendanta powiatowego PSP w Zgorzelcu, które z powodzeniem wypełniał do chwili obecnej. Także na tym stanowisku bardzo przydały się jego zdolności organizacyjne oraz otwartość na nowe rozwiązania i inicjatywy. Szczególnym tego przykładem było utworzenie przy komendzie w Zgorzelcu pierwszej na Dolnym Śląsku Sali edukacyjnej dla dzieci i młodzieży „Ognik”. Te i szereg innych inicjatyw, sprawność i profesjonalizm w dowodzeniu, sprawiły, że o zgorzeleckiej PSP od dawna mówi się pozytywnie i z uznaniem.

Tak też mówiono o komendancie KP PSP w Zgorzelcu bryg.Wiesławie Wypychu, który właśnie zakończył swoją strażacką drogę służbową. Nie oznacza to jednak, że tym samym wypaliła się jego aktywność, bo w przypadku tego bardzo energicznego i aktywnego oficera jest to jest raczej mało prawdopodobne.

Lech Lewandowski