Groźna woda

W tym roku, mimo, że to dopiero początek lata i wakacji, w całym kraju utonęło ponad 230 osób! Ta tragiczna statystyka obejmuje także województwo dolnośląskie. Na Dolnym Śląsku tegoroczny sezon kąpielowy rozpoczął się tragedią w dniu 29 kwietnia kiedy to woda zabrała pierwszą śmiertelna ofiarę. Od początku maja br. utonęło już na terenie naszego województwa 12 osób. Ostatnie tragiczne zdarzenie miało miejsce 8 lipca w miejscowości Grabiszyce Dolne powiat lubański. Mający zaledwie 19 lat mężczyzna utonął w zalanej wodą byłej kopalni.

            Brawura, alkohol, nieznajomość kąpielisk, to najczęstsze  przyczyny tragedii na akwenach. W tym roku w 20% tego rodzaju zdarzeń stwierdzono, że ofiary spożywały przed kąpielą alkohol. Ale ogromnym zagrożeniem, co potwierdza choćby ostatnie zdarzenie, są tzw. dzikie kąpieliska, a więc wszelkiego rodzaju żwirownie, glinianki, stawy, rzeki. Tam nie ma ratowników, nie ma wyznaczonych miejsc do kąpieli, co sprawia, że bardzo łatwo o wypadek.

            Strażacy, policjanci, ale także pracownicy służb medycznych i wychowawcy, starają się przeciwdziałać zagrożeniom związanym z korzystaniem z kąpieli. Przy rozmaitych okazjach, jak choćby w ramach drugiej już edycji ogólnopolskiej akcji pod honorowym patronatem ministra MSWiA: „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą”, strażacy prowadzą pogadanki z uczestnikami obozów i kolonii, ale także docierają do osób dorosłych. Cel jest jeden – zapobiec powstawaniu przesłanek zagrożeniom poprzez propagowanie bezpiecznych zachowań.

            Trzeba jednak przyznać, że mimo podejmowanych wysiłków statystyki są porażające. W ostatnich trzech latach utonęły 1524  osoby!  Tylko w ubiegłym roku woda zabrała 449 ofiar kąpieli. Jak będzie tego lata? Służby zajmujące się ratownictwem, a wśród nich strażacy PSP i OSP, podejmują rozmaite działania, aby zapobiec najgorszemu, a jeżeli już dojdzie do zdarzenia, robią wszystko żeby zdążyć na czas. Rozbudowywane i unowocześniane są strażackie grupy ratownictwa wodnego, trwają szkolenia i ćwiczenia  z ratownictwa wodnego, prowadzone są akcje propagujące właściwe zachowania, ale  mimo to w wodzie wciąż giną ludzie. Bo niestety, zbyt często górę biorą brawura, brak wyobraźni i zdrowego rozsądku.(L)