Jak ratować w warunkach drogowego zatoru?

7 maja br. w siedzibie KW PSP we Wrocławiu przeprowadzone zostały aplikacyjne ćwiczenia  pod kryptonimem „Zator -2019”.
W przedsięwzięciu tym wzięli udział przedstawiciele służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo drogowe  na terenie Dolnego Śląska – służby zarządzania kryzysowego wojewody dolnośląskiego, dolnośląskiej PSP, Policji, Pogotowia Ratunkowego, a także GDDKiA Oddział we Wrocławiu.

            Nieprzypadkowo też jako miejsce do przeprowadzenia ćwiczeń wybrano autostradę A4. Tu bowiem utrzymuje się ogromny ruch drogowy i tu także dochodzi nadzwyczaj często do zdarzeń drogowych, w tym ze skutkiem śmiertelnym i dużą liczbą pojazdów. Nic zatem dziwnego, że głównym założeniem ćwiczeń było odpowiednie przygotowanie służb do prowadzenia działań w warunkach nierzadko wręcz tłoku na autostradzie.

Co i jak robić, aby rozładować zator w sytuacji zablokowania dróg szybkiego ruchu? Oto podstawowe pytanie, na które uczestnicy ćwiczeń starali się znaleźć właściwą odpowiedź. W tym też celu w trakcie ćwiczeń poddano weryfikacji opracowane zasady działania, które powinny  umożliwiać  rozładowanie zatoru przy długotrwałym zablokowaniu jezdni dróg szybkiego ruchu.

            Autorzy ćwiczenia przygotowali na jego potrzeby typową sytuację, jaka nader często ma miejsce. Do zainscenizowanego zdarzenia z udziałem siedmiu samochodów i busa dochodzi na 114,5 kilometrze A4 w stronę Legnicy. W wypadku uczestniczy 21 osób, w tym cztery zakleszczone w busie. Założono, ze w wyniku zdarzenia dwie osoby poniosły śmierć na miejscu, a piętnaście opuściło pojazdy o własnych siłach.

Na skutek zdarzenia zablokowane są obydwa pasy, co oznacza brak możliwości przejazdu w kierunku Legnicy. Błyskawicznie też tworzy się ogromny sięgający 6 km korek. Słowem sytuacja jest dramatyczna, ponieważ już w ciągu pierwszych 20 minut od zdarzenia sygnalizowany jest brak możliwości dojazdu samochodów ratowniczych. „Droga życia” praktycznie nie funkcjonuje , ponieważ obydwa pasy drogi są zablokowane. A to oznacza, że ratownicy nie mogą dotrzeć do poszkodowanych, co z kolei warunkuje ich uratowanie.

W takiej sytuacji, jak wykazało ćwiczenie niezwykle ważny jest sprawny obieg informacji, dobre rozpoznanie sytuacji  i skoordynowane działania wszystkich służb. Sprawdzano więc m.in. jakie siły i środki są dysponowane do tego rodzaju zdarzenia oraz jakie są możliwości wykorzystania dróg dojazdowych do zdarzenia. Bardzo ważnym elementem  było w tym kontekście określenie czasu dotarcia ratowników do poszkodowanych. Te i szereg innych elementów składających się na akcję ratunkową na drodze szybkiego ruchu, tworzą razem kompleks działań niezbędnych do tego, aby możliwie sprawnie i szybko przeprowadzić działania ratownicze.

Kryptonim ćwiczeń „Zator – 2019” jest więc adekwatny do tego, co jakże często ma miejsce na drogach, w tym zwłaszcza na A4. Czy to ćwiczenie przyczyni się do usprawnienia działań ratowniczych prowadzonych w warunkach zatoru? To będzie przedmiotem analiz, ale nie tylko, bowiem udoskonaleniu takich akcji będą służyć kolejne ćwiczenia, nie tylko aplikacyjne.