Kolejna śmiertelna ofiara pożaru

14 bm. o godz. 8.40 strażacy odebrali informację o pożarze domku jednorodzinnego w Świeradowie Zdroju. Do akcji zadysponowano zarówno strażaków ochotników jak i strażaków PSP. Po kilku minutach od zgłoszenia pierwsze zastępy były już na miejscu. Jak stwierdzono pożar, który wybuchł w mieszkaniu na wysokim parterze, jest bardzo intensywny, panuje też duże zadymienie.

Z informacji uzyskanych na miejscu strażacy dowiedzieli się, że w mieszkaniu najprawdopodobniej znajduje się mężczyzna. Niestety, ze względu na intensywność pożaru niemożliwe było natychmiastowe wejście ratowników do środka. Kierujący działaniami ratowniczymi, po dokonaniu oceny sytuacji i zabezpieczeniu terenu, polecił podać dwa prądy wody. Jeden z zewnątrz z drabiny przystawnej przez okno, a drugi po klatce schodowej do wnętrza budynku.

Krótko potem strażacy, w aparatach ochrony układu oddechowego weszli do mieszkania w poszukiwaniu poszkodowanego. Niestety, potwierdziły się wcześniejsze informacje. Strażacy znaleźli bowiem leżącego na podłodze  mężczyznę, którego natychmiast ewakuowali na zewnątrz. Tam zajął się nim przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Mimo długotrwałej akcji ratownikom medycznym nie udało się przywrócić poszkodowanemu funkcji życiowych.

W działaniach ratowniczo gaśniczych udział wzięło 26 strażaków zawodowych i ochotników. Jak wynika z pierwszych ustaleń przyczyną pożaru było najprawdopodobniej niewłaściwie użytkowanie urządzenia grzewczego typu farelka. (L.L)