Kolejne utonięcia

            W niedzielę 19 lipca, statystyka tegorocznych utonięć powiększyła się o kolejne dwie ofiary. Najpierw o godz. 13.08 służba dyżurna KM PSP w Legnicy odebrała zgłoszenie o osobie, która wskoczyła do wody i nie wypłynęła. Zdarzenie miało miejsce w Rokitkach pow. legnicki w tamtejszym zbiorniku wodnym.

W akcji poszukiwawczo ratowniczej udział wzięło łącznie 18 strażaków PSP i OSP. Niestety ze względu na rozkopane drogi dojazdowe dojazd do zbiornika był utrudniony. Z tego powodu do zbiornika nie dojechał ZRM. Na potrzeby prowadzonej akcji strażacy utworzyli więc przy zbiorniku punkt medyczny.

            Z relacji świadków wynikało, że osoba tonąca znajduje się w odległości 8 metrów od brzegu. Dwóch ratowników w skafandrach wypornościowych, zabezpieczonych linami asekuracyjnymi, wraz ze sprzętem ABC, przystąpiło do poszukiwań w miejscu wskazanym przez świadka.

Poszkodowanego zlokalizowano ok. 10 m. od brzegu na głębokości 7 metrów i po ewakuacji na brzeg natychmiast przekazano ZRM. Niestety, trwająca kilkadziesiąt minut resuscytacja krążeniowo – oddechowa, nie przyniosła pozytywnych rezultatów. Lekarz stwierdził zgon poszkodowanego.

            Kolejny dramat rozegrał się późnym wieczorem we Wrocławiu. Służba dyżurna KM PSP we Wrocławiu o godz.22. 23 odebrała zgłoszenie o osobie pływającej w Odrze. Po ośmiu minutach strażacy byli już na miejscu. Świadek zdarzenia poinformował, że widział mężczyznę pływającego w rzece i że po chwili stracił go z oczu. Na brzegu leżało ubranie.

            W wyniku dokonanego rozpoznania, w trakcie oświetlania rzeki zauważono unoszące się na wodzie ciało. Wprowadzono tam ratownika asekurowanego liną, który ewakuował poszkodowanego na brzeg. Tu ZRM natychmiast podjął resuscytację krążeniowo – oddechową, która trwała przez 45 minut. Niestety nie udało się przywrócić poszkodowanemu funkcji życiowych. Lekarz stwierdził zgon. W ostatnią niedzielę (19 lipca) w całym kraju odnotowano 7 utonięć. W czerwcu br. w kraju było 60 utonięć, a w lipcu już 48.

Tekst Lech Lewandowski, fot arch.