Na pierwszej linii walki z wirusem

 

            Do rangi symbolu walki z  koronawiusem, urosły nie tylko puste ulice, ale m.in. także widok strażaków, którzy w ubraniach ochronnych prowadzą dezynfekcję rozmaitych publicznych obiektów. Znaczenie tych zadań sukcesywnie rośnie ponieważ coraz większa jest  liczba osób zarażonych. W efekcie, mimo zastosowanych rozmaitych ograniczeń, narasta problem rozpowszechniania zagrożenia

            Jak wskazuje  st. kpt. Piotr Ciesielski,  dowódca JRG-3 i SGRChem – eko, odpowiedzią na zagrożenie ze strony coraz bardziej powszechnej obecności koronawirusza,  są m.in. prowadzone na szeroką skalę dezynfekcje (fumigacja), wykonywane poprzez rozpylanie środka bakterjobórczego.  Strażaków dokonujących oprysków można spotkać w rozmaitych miejscach – na przystankach autobusowych i tramwajowych oraz dworcach PKP, w parkach, gdzie dokonują oprysków ławek, a także w windach, na korytarzach i w pomieszczeniach obiektów użyteczności publicznej. Są wszędzie tam, gdzie to konieczne.

             Prowadzenie dezynfekcji służy niszczeniu drobnoustrojów na rozmaitych powierzchniach. Co ważne, po dokonaniu oprysku np. w pomieszczeniu, konieczne jest pozostawienie takiego miejsca  przez godzinę na działanie środka. Jak zaznacza kapitan Ciesielski, oprócz zamgławiania (fumigacji), stosuje się, szczególnie na małych lub trudno dostępnych powierzchniach, naniesienie preparatu z atomizera. Inna metoda, to przecieranie, polegające na nanoszeniu na powierzchnię preparatu dezynfekującego za pomocą ściereczek.

            Stosowane przez strażaków sposoby zwalczania wirusa są zróżnicowane i, co najważniejsze, efektywne. Prowadząc akcję strażacy chronią ludność, ale równocześnie na zagrożenie ze strony drobnoustrojów narażeni są także oni sami. Wirus znajduje się bowiem na ich ubraniach ochronnych, na sprzęcie, a także w jednostkach ratowniczo – gaśniczych, do których wracają po zakończeniu działań. 

            Dlatego tak niezbędne jest odpowiednie wyposażenie ratownków w środki, zarówno do prowadzenia działań ratowniczych, jak też ochronnych. Kierownictwo KW PSP we Wrocławiu zapewniło na potrzeby prowadzonych dzialań: 6 tys. l. płynu do dezynfekcji, 6 tys. maseczek, 70 tys. rękawiczek nitrylowych, 879 kombinezonów ochronnych, 48 tys. maseczek chirurgicznych, 30 szt. termometrów, 100 szt. gogli ochronnych, 200 szt. przyłbic i 500 szt. filtropochłaniaczy. Te środki które trafiają na wyposażenie jednostek organizacyjnych PSP oraz do druhów OSP, gwarantują  prowadzenie skutecznej walki z pandemią na wyznaczonym obszarze.

            Po każdej takiej akcji następuje dekontaminacja sił i środków uczestniczących w działaniach. Sprzęt jednorazowego użytku podlega utylizacji. Tak jest od wielu dni i tygodni i tak też pewnie będzie jeszcze jakiś czas. A  zaznaczyć też trzeba, że niezależnie od prowadzonych akcji związanych z pandemią, strażacy PSP i OSP równocześnie toczą walkę z licznymi pożarami zwłaszcza traw i lasów. Jest to więc dla nich czas wytężonego ratowniczego wysiłku i zaangażowania. Wraz z personelem medycznym oraz innymi służbami, strażacy stoją na pierwszej linii walki z pandemią. (L)