Nietypowa służba

Żródło: KP PSP Oława

Sobotnia służba w jelczańskiej JRG różniła się nieco od innych –
poza sześcioosobową zmianą strażaków, przybyli na nią młodzi kandydaci na
ratowników wraz ze swoimi rodzicami. Byli to zwycięzcy charytatywnej licytacji
dla Tosi i Frania, o której pisaliśmy już wcześniej. W tę sobotę zaplanowano
realizację wylicytowanej nagrody.

Przygotowaniem gości do tej sobotniej służby zajął się sam
dowódca JRG w Jelczu-Laskowicach mł. bryg. Witold Deryło. Oprowadził ich po
całej jednostce, opowiadając ciekawe historie ze „strażackiej służby”, wprowadzając
w zasady tu panujące. I już po chwili wszyscy wiedzieli, że najważniejszym
strażakiem jest dowódca, trzeba go słuchać i zawsze wykonywać rozkazy!
Pierwszym rozkazem było: na śniadanie marsz! Wszyscy zasiedli przy strażackim
stole, gdzie czekała już pachnąca jajecznica, a dla najmłodszych smakowite
naleśniki.

Pożywny
posiłek jest niezbędny w strażackiej służbie, bo nie jest ona lekka. Nasi
goście przekonali się o tym na własnej skórze. Tuż po śniadaniu rozpoczęły się
ćwiczenia. Dziś w planie była pierwsza pomoc. Diagnoza osoby poszkodowanej,
udrożnienie dróg oddechowych, resuscytacja krążeniowo-oddechowa – to wszystko
robili najmłodsi pod nadzorem strażaków. Gdy tylko zakończyły się zajęcia z
fantomem, w pomieszczeniu włączyły się dzwonki alarmowe i strażacy
błyskawicznie wyjechali do akcji. Były to oczywiście ćwiczenia ale wzorowane na
zdarzeniach, z jakimi często mamy do czynienia. Wypadek drogowy, dwie osoby
poszkodowane w samochodzie – trzeba je wydostać na zewnątrz i udzielić pomocy.
Młodzi strażacy, świeżo przeszkoleni, udzielali pomocy dużemu pluszowemu
misiowi. W tym samym czasie, dorośli starali się opanować ciężkie narzędzia
hydrauliczne, wykorzystywane do rozcinania karoserii samochodowej.

Tuż
po ćwiczeniach, w ramach „odpoczynku”, goście zostali skierowani do kolejnych
typowych strażackich obowiązków. Auta pożarnicze wyjechały na plac i przyszedł
czas na typowy dzień gospodarczy w jednostce. Każdy został uzbrojony w mopa i
zmierzył się z czystością posadzki garażowej – w jednostce musi być czysto! Po
tym kolejnym wyzwaniu przyszedł czas na wspólny obiad. Zmianowy szef kuchni
przygotował smakowity i pożywny kociołek, z mięsem i warzywami. Mimo iż dorośli
docenili smak i aromat tej potrawy, dzieci pozostały przy naleśnikach z
nutellą.

Na zakończenie służby, uczestnicy otrzymali z rąk dowódcy pamiątkowe dyplomy. Przez całą służbę towarzyszyła nam również wesoła ekipa z portalu Oława998, dokumentując każdy krok i uśmiechy naszych gości – bardzo dziękujemy za przybycie.