Noc jak dzień

11 bm. kwadrans po godz. 22 służba dyżurna KP PSP w Lubinie odebrała powiadomienie o pożarze hali produkcyjnej  zakładu PPHU Polstyr produkującego systemy dociepleń.  W hali magazynowo produkcyjnej o powierzchni 200 x 20 m.kw. znajdowały się m.in. duże ilości produkowanego tu łatwopalnego styropianu. Już kilka minut później na miejsce zdarzenia przybyły pierwsze jednostki strażackie, ale w tym momencie, pożar który błyskawicznie się rozwijał obejmował już cały obiekt.

Jak wynikało z rozpoznania przeprowadzonego przez kierującego akcją ratowniczą dowódcę zmiany kpt. Jarosława Motwickiego, ogromne zagrożenie dalszej gwałtownej eskalacji pożaru stanowiła znajdująca się w pobliżu  stacja paliw, a także zbiorniki oraz cysterny. Dlatego też jednym z pierwszych zadań realizowanych w ramach zamiaru taktycznego było podanie prądów wody w obronie w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się pożaru.

Ze względu na rozmiary pożaru, zakwalifikowanego jako duży, konieczne było zadysponowanie dodatkowych sił i środków.  Łącznie do działań  ratowniczo – gaśniczych skierowano 46 strażaków PSP i  76 strażaków OSP. Działaniami kierowali kolejno st.asp. Michał Bandrowski, st.bryg. Marek Kamiński i mł. bryg. Henryk Wicherski.

Przed drugą w nocy, dzięki intensywnym działaniom  strażacy zlokalizowali pożar, ale akcja gaszenia trwała nadal.  Jak podają świadkowie potężne słupy płomieni były widoczne z odległości wielu kilometrów i przypominały erupcję wulkanu. Ostatni ratownicy, po dokonaniu sprawdzenia obiektu i dogaszeniu tlących się zarzewi ognia, powrócili do swoich jednostek strażackich dopiero po godzinie 9 rano. Na szczęście w obiekcie nie było osób, natomiast straty materialne są znaczne.

Tekst Lech Lewandowski

Fot Waldemar Szańkowski