O krok od tragedii

Ponad pięć godzin trwała akcja ratowniczo – gaśnicza strażaków PSP i OSP, którzy 20 bm. walczyli z pożarem budynku wielorodzinnego w Chojnowie pow. legnicki. W akcji, która rozpoczęła się o 6.51 rano, zaledwie cztery minuty po otrzymaniu zgłoszenia, wzięło udział 50 strażaków i 13 samochodów pożarniczych. Dzięki szybkim i prowadzonym profesjonalnie działaniom strażaków uratowano trzy osoby, które w chwili przybycia pierwszych zastępów znajdowały się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia.

Jak stwierdzono w trakcie dokonanego rozpoznania klatka schodowa budynku wielorodzinnego była w całości objęta pożarem i silnie zadymiona. Ogień trawił zabudowane poddasze oraz trzecie piętro budynku, a dym wydobywał się przez dach. W tej sytuacji trzy osoby znajdujące się w mieszkaniu objętym pożarem nie miały żadnych możliwości ewakuacji. Dlatego w chwili przybycia strażaków poszkodowani stali w oknie czekając na ratunek z zewnątrz.

Ta zastana sytuacja zdeterminowała podejmowane decyzje i działania ratownicze. Równocześnie zabezpieczono miejsce zdarzenia i z użyciem samochodu specjalnego z podnośnikiem hydraulicznym SHD – 25 ewakuowano wszystkich troje mieszkańców. Poszkodowanych przekazano przybyłemu na miejsce ZRM. Wszyscy zostali odwiezieni do szpitala. Z pozostałych mieszkań budynku ewakuowało się samodzielnie 12 osób.

Z uwagi na rozwijający się pożar, do działań zadysponowano dodatkowe siły i środki. Do akcji włączone zostały zastępy OSP. W trakcie akcji gaśniczej, strażacy podali łącznie 4 prądy wody w natarciu – w tym dwa z SHD – 25 i SD – 41. Wodę podawano zarówno do wewnątrz budynku jak i na konstrukcję dachową. Nadpalone elementy dachu były na bieżąco usuwane.

Z uwagi na ogień i silne zadymienie, wejście do wewnątrz w celu podania prądu wody w natarciu wymagało zastosowania aparatów ochrony układu oddechowego. Ciągłość używania aparatów OUO została zapewniona poprzez ładowanie w JRG Chojnów. Ponadto pod nadzorem Policji przeprowadzano ewakuację mienia z mieszkań. Dokonano też jeszcze jednej ewakuacji. Tym razem uratowano…kota.

Opracowanie: Lech Lewandowski. Fot. JRG Chojnów