Odszedł nasz Kapelan i Przyjaciel

    Był kapelanem dolnośląskich strażaków i był ich wielkim przyjacielem. Ksiądz infułat Adam Drwięga, który od 1990 r. obok sutanny nosił także mundur strażacki, odszedł na zawsze. W dniu  4 czerwca w Katedrze Wrocławskiej odbyła się uroczysta msza koncelebrowana przez arcybiskupa Józefa Kupnego w intencji zmarłego ks. inf. Adama Drwięgi. Wśród wielu duchownych obecny był  także ksiądz kardynał Henryk Gulbinowicz.

Uroczystości pogrzebowe w Katedrze miały swoją symbolikę, ponieważ tu właśnie przez blisko 30 lat ksiądz Adam był proboszczem. Msza święta zgromadziła wielu wiernych, ale także oficjalnych gości, wśród których byli m.in. wiceprezydent Wrocławia i były komendant dolnośląskiej KW PSP  Wojciech Adamski, kapelan krajowy KG PSP st. bryg. Jan Krynicki, kapelani wojewódzcy PSP z całego kraju. W trakcie uroczystości w Katedrze wielu przedstawicieli instytucji, przyjaciół, duchownych, a także rodziny Zmarłego, wspominało księdza Adama, Jego dorobek, Jego radość służenia innym, Jego wspaniałe poczucie humoru i wielką życzliwość  do bliźnich.

            Wśród występujących był także dolnośląski komendant wojewódzki PSP st.bryg. Adam Konieczny, który przypomniał, iż nasz kapelan był ze strażakami przez dwadzieścia sześć lat. Towarzyszył nam w uroczystościach, świętach, ale także na co dzień i w chwilach trudnych, kiedy strażacy płacili wysoka cenę za ratowanie życia innych. W naszej wspólnej pamięci zapiszą się niewątpliwie powtarzane wielokrotnie przez księdza Adama słowa, że zawód strażaka przypomina posługę kapłańską. I kapłan i strażak służą bowiem ludziom, niosą im pociechę, a gdy trzeba podają pomocną dłoń.

            Nic więc dziwnego, że w swoją ostatnią drogę na wrocławski cmentarz  pojechał ksiądz kapelan Adam Drwięga strażackim samochodem, w asyście strażaków i strażackiej kompanii honorowej. Żegnany uroczyście i z żalem, choć odszedł, to przecież pozostanie wśród nas w serdecznej zbiorowej pamięci.

            Tekst i zdjęcia: Lech Lewandowski