Ognista Puszcza 2019 – KP PSP Oława

Żródło: KP PSP Oława

Do akcji, trwającej dwie doby, oławscy strażacy wyruszyli w środę, 2 kwietnia br. tuż po godzinie 3.00. Pierwszym przystankiem była Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza w Chojnowie, gdzie spotkały się zastępy dolnośląskiej PSP tworzące moduł GFFFV, wyspecjalizowany w gaszeniu pożarów lasu. Podczas odprawy, która rozpoczęła się o godz. 5.30 dowódcy poszczególnych zastępów usłyszeli, jaki jest cel wyjazdu. O pomoc poprosiło państwo Lubuslandia, oddalone o ponad 200km od granic naszego województwa. Od kilku dni walczyło ono z pożarami obszarów leśnych, które wymykały się spod kontroli i wciąż rozwijały na nowe obszary lasów.

To oczywiście scenariusz ćwiczeń – tym razem ogólnopolskich ćwiczeń, w których udział wzięli strażacy tworzący trzy moduły GFFFV – dolnośląski, wielkopolski i zachodniopomorski. Towarzyszyli im strażacy z województwa lubuskiego – gospodarza ćwiczeń, ratownicy niemieckiej THW, ratownicy medyczni, służby leśne i kadeci poznańskiej Szkoły Aspirantów PSP.

Około 300 ratowników, 80 pojazdów, najpierw musiało przekroczyć utworzoną na potrzeby ćwiczenia granicę państwową. Tu czekała ich kontrola i odprawa celna oraz… kilka problemów, takich jak choćby kradzież dokumentów jednego z ratowników. A ponieważ Lubusandia nie należy do UE, brak paszportu stanowił istotny problem dla grupy ratowników. To był pierwszy z problemów, z jakim musiało zmierzyć się kierownictwo dolnośląskiego modułu, czyli  również Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Oławie bryg. Krzysztof Gielsa. Moduł tworzą 24 pojazdy pożarnicze, 6 przyczep, dwa kontenery, 2 quady i cysterna z zapasem 25tys. litrów wody – łącznie 60 osób. Wśród nich jest samochód GBA Iveco z pięcioosobową obsadą strażaków z oławskiej komendy.

Ponieważ moduł dolnośląski dotarł na miejsce jako ostatni, nie było dużo czasu na przygotowanie obozowiska. Część strażaków zajęła się przygotowaniem namiotów, sanitariatów, sztabu i innych elementów niezbędnych dla działania Bazy, pozostali udali się by wesprzeć działania wielkopolskich i zachodniopomorskich modułów, które już walczyły z pożarami. Okazało się, że obszar objęty pożarem został już częściowo ugaszony ale wymaga ciągłego monitorowania przez całą noc. To zadanie otrzymał moduł dolnośląski. Ratownicy zostali podzieleni na dwie zmiany, by umożliwić choć krótki odpoczynek – wszyscy mieli już za sobą kilkanaście godzin podróży. Podmianę zaplanowano na godzinę 2.30, czyli po 24 godzinach od wyruszenia do akcji zastępu oławskiego.

Mimo że pożar został ugaszony, przez całą noc pojawiały się nowe ogniska pożaru, w różnych miejscach. Zaskoczeniem było zgłoszenie materiałów niebezpiecznych w niezabezpieczonych beczkach, które w lesie znalazł lokalny zbieracz złomu i zgłosił strażakom. To były tak zwane „podgrywki”, czyli niezapowiedziane nowe scenariusze, przygotowane przez organizatora ćwiczeń. To była długa i niespokojna noc – obie zmiany miały zdecydowanie więcej pracy niż snu. A na kolejny dzień zaplanowano intensywne działania gaśnicze na dużym obszarze już od świtu.

W czwartek rano, w lesie zameldowały się wszystkie trzy moduły, w pełnym składzie. Zasilanie w wodę na odległość ponad 4km, przygotowanie blisko kilometrowego pasa piany i podanie jednocześnie 22 prądów gaśniczych na płonące punkty w lesie, to były cele postawione przed strażakami,którymi dowodził Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Środzie Śląskiej bryg.Tomasz Imielski. Koordynacja działań tak dużej grupy ratowników oraz intensywne działania gaśnicze stanowiły duże wyzwanie. Cel został jednak osiągnięty, zgodnie z przyjętymi założeniami. W czwartek, około południa ogłoszono zakończenie ćwiczeń. Kolejne godziny to było zbieranie sprzętu, przede wszystkim olbrzymiej ilości węży 110, z których utworzono kilometry linii zasilającej oraz demontaż całego obozowiska. Podsumowanie, na terenie
obozowiska możliwe było dopiero po godzinie 16.00. Następnie, kolejne zastępy strażaków ruszyły do swoich macierzystych jednostek. Zastęp z oławskiej komendy zameldował się w Oławie o godzinie 23.15.

Tak duże, trudne i męczące ćwiczenia miały kilka celów. Teraz nadejdzie czas, by ocenić realizację zadań i sformułować wnioski, które wykorzystane będą podczas szkolenia oraz podczas prawdziwych już akcji.