Powracająca fala ognia

Dla wielu z nas pierwsze słoneczne dni, rosnąca temperatura i poranne śpiewy ptaków, to widome znaki, że wiosna właśnie nadeszła. Dla strażaków jednak, obok tych radosnych znaków, sygnalizujących nadejście wiosny, są i inne, znacznie mniej optymistyczne. To pożary traw. Niestety, mimo wielu apeli, społecznych akcji propagujących właściwe zachowania, a także stosowania surowych kar, wiosną płoną trawy. Wraz z nimi zaś niejednokrotnie płoną zabudowania gospodarcze, budynki mieszkalne, a nawet giną ludzie.

Także tego roku, jak sygnalizują służby dyżurne dolnośląskich struktur PSP, lawinowo rośnie liczba strażackich wyjazdów do pożarów traw. W znakomitej większości, dzięki błyskawicznej reakcji strażackich zastępów te pożary udaje się szybko zlokalizować i ugasić. Ale przecież nie zawsze tak jest. Bywa, że pożar wymyka się spod kontroli człowieka, bo jest bardzo sucho, bo rozprzestrzenianiu się ognia sprzyja wiatr, który nagle zmienia kierunek itp. A wówczas żywioł rządzi się własnymi prawami. Skutki tego mogą być dramatyczne, o czym świadczą spalone domostwa i lasy.  

Walkę z pożarami traw podejmują służby leśne, policja, strażacy i naukowcy, którzy wskazują na wielkie szkody jakie te pożary wywołują w świecie roślin i zwierząt. Do atmosfery przedostaje się szereg trujących związków chemicznych, niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się w krzewach i na drzewach. Gina w ogniu gniazda z jajeczkami , a nawet młodymi pisklętami. Wreszcie bywa i tak, że ogromne straty ponoszą ludzie.

Wszystko to sprawia, że każdej wiosny także strażacy podejmują ogólnopolską kampanię przeciwko wypalaniu traw. Dość tu przypomnieć choćby kampanię „STOP pożarom traw!”. Przy tej okazji strażacy ponownie przypominają, że każdej wiosny odnotowują kilkadziesiąt tysięcy zdarzeń związanych z gaszeniem tego rodzaju pożarów. W okresie wiosny każdego dnia otrzymują kilkaset zgłoszeń! Także tej wiosny strażacy apelują, aby ciesząc się wiosną, nie wypalać traw! W interesie ludzi i przyrody.