Pożar hali produkcyjno-magazynowej we Wrocławiu.

Żródło: KM PSP Wrocław

34 strażackie samochody, w tym 25 PSP oraz OSP KSRG i OSP spoza systemu, uczestniczyły w gaszeniu pożaru hali produkcyjno magazynowej we Wrocławiu. Łącznie w działaniach gaśniczych, wzięło udział blisko stu strażaków. Informacje o pożarze zakładu produkującego wyroby styropianowe, służba dyżurna KM PSP we Wrocławiu przyjęła w nocy 7 lipca br. o godz. 2.35. Osiem minut później pierwsze podmioty ratownicze były już na miejscu zdarzenia.
W chwili przybycia strażackich zastępów, z dachu budynku wydobywały się płomienie ognia. Jak ustalono około 20 pracowników ewakuowało się z obiektu i przebywało w bezpiecznej odległości. W wyniku dokonanego rozpoznania, kierujący działaniami ratowniczymi ustalił również, że pożar, który wybuchł w jednym z pomieszczeń o powierzchni 200 m.kw., rozprzestrzenia się na dalszą część hali produkcyjnej. Pracownicy sami podjęli próbę ugaszenia ognia za pomocą gaśnic i hydrantu wewnętrznego. Odłączyli również dopływ prądu do zakładu. Natomiast dopływ gazu został odcięty przez strażaka z JRG-5.
W pierwszej fazie akcji strażacy podali dwa prądy wody na palący się dach budynku, a następnie kolejne dwa prądy wody do wewnątrz, w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się ognia. W miarę dojazdu kolejnych samochodów pożarniczych zwiększano zakres działań gaśniczych. M.in. kolejne prądy wody podano z drabin mechanicznych. Zasilanie wodne zapewniono z hydrantów zewnętrznych zlokalizowanych na terenie zakładu.
W trakcie dalszych działań utworzono trzy odcinki bojowe oraz punkt przyjęcia sił i środków. M.in. po przybyciu zastępu JRG – 8 podano z drabin kolejne prądy gaśnicze na dach budynku. W sumie z drabin podano trzy prądy wody. O godzinie czwartej nad ranem podawano już siedem prądów gaśniczych, a niespełna pół godziny później nastąpiła lokalizacja pożaru. Nie oznaczało to jednak końca akcji, ponieważ doszło do zawalenia się dachu nad pomieszczeniem, w którym wybuchł pożar. W tej końcowej już fazie działań podano jeszcze pianę ciężką w celu dogaszenia tlącej się papy pod elementami betonowymi zawalonego dachu.
Po blisko czterech godzinach intensywnych działań, pożar zakwalifikowany jako duży, został ugaszony. Na miejscu akcji obecni byli m.in. komendant miejski PSP we Wrocławiu oraz grupa operacyjna KW PSP. Przyczyna wybuchu pożaru jest w trakcie ustalania.


Tekst. Lech Lewandowski, fot. arch.