Ratować, ale i chronić siebie

   Od chwili pojawienia się pandemii, w działaniach ratowniczo – gaśniczych prowadzonych przez strażaków, obowiązuje ważne dodatkowe postępowanie. Polega na tym, że trzeba koniecznie sprawdzić czy uczestnicy zdarzenia nie chorują na COVID – 19 oraz czy nie są na kwarantannie. Taki obowiązek wynika z prostej zależności. Chodzi o to, aby nie zarażać ratowników, bo to stanowi zagrożenie dla ich zdrowia, a nawet życia, a ponadto każdy chory strażak zostaje wyłączony z udziału w akcjach. A wówczas nie pojedzie na kolejne wezwanie o pomoc i ratunek.

            Dlatego też, kiedy 20 sierpnia krótko po godz. 22.00 br. pierwsi strażacy     z KP PSP w Oławie dojechali do miejsca wypadku drogowego w Godzikowicach pow. oławski, przede wszystkim dokonali oceny sytuacji, w tym także pod kątem możliwości zakażenia. Jak się okazało w tym przypadku nikt z podróżujących trzema samochodami osobowymi biorącymi udział w zdarzeniu nie był ani zarażony coronawirusem, ani też nie przebywał na kwarantannie.

To była pierwsza pozytywna wiadomość. Kolejna to taka, że wszyscy uczestnicy zdarzenia przeżyli, choć odnieśli rozmaite obrażenia. W wyniku przeprowadzonego rozpoznania kierujący działaniami ratowniczymi m.in. ustalił, że jeden z samochodów osobowych wraz z dwoma osobami jest na poboczu drogi. Pozostałe dwa porozbijane auta znajdują się na drodze całkowicie ją blokując w obu kierunkach.

Kilkoro z podróżujących samochodami ewakuowało się samodzielnie. Ratownicy udzielili im kwalifikowanej pierwszej pomocy. Natomiast do dwojga osób znajdujących się w mocno zdeformowanym samochodzie na poboczu drogi, trzeba było wykonać dostęp z użyciem narzędzi hydraulicznych. Lekarz przybyłego na miejsce zdarzenia ZRM, po przeprowadzonym wstępnym badaniu zdecydował, że przede wszystkim konieczne jest możliwie szybkie ewakuowanie pasażera tego pojazdu, a dopiero w drugiej kolejności kierowcy.

Akcja ratownicza trwała blisko 3,5 godziny i zakończyła się o 01. 38 następnego dnia. W działaniach ratowniczych wzięło udział 10 strażaków i 3 strażackie samochody, a ponadto ZRM i Policja. W ramach udzielanej pomocy m.in. tamowano krwotoki zewnętrzne i opatrywano rany, a także unieruchamiano złamane kończyny.