Siedem godzin walki z żywiołem

Ponad siedem godzin trwała akcja gaszenia pożaru budynku produkcyjno – magazynowego we Wrocławiu. W chwili przybycia na miejsce pierwszych zastępów wrocławskiej PSP, pożar obejmował już trzy czwarte budynku, a przez okna wydobywały się płomienie i gęste kłęby dymu. Pierwszy kierujący  działaniami ratowniczymi, zastępca dowódcy JRG PSP kpt. Piotr Ciesielski, na etapie rozpoznania ustalił, że pali się magazyn opon samochodowych w budynku produkcyjno magazynowym, do którego przylega budynek biurowy. Siedemnaście osób opuściło obiekt jeszcze przed przybyciem strażaków. Obok palącego się obiektu jest drugi, wypełniony kołami samochodowymi. Uzyskano też informację, że w palącym się obiekcie są 11 kilogramowe butle z gazem propan butan.

            Wszystkie te okoliczności sprzyjały intensywnemu rozwijaniu się pożaru, który zagrażał  rozprzestrzenieniem się na dwa sąsiednie budynki oraz przyległy budynek biurowy. Teren akcji został podzielony na dwa odcinki bojowe. Jednym dowodził kpt. Piotr Ciesielski, a drugim asp. Piotr Torchała. Podano dwa prądy piany ciężkiej do wnętrza palącej się hali oraz jeden prąd wody w natarciu na dach budynku.

W pierwszej fazie działań zaopatrzenie wodne wykonano z hydrantów zewnętrznych, ale szybko okazało się ,że jest ono niewystarczające. Dlatego dodatkowo zadysponowano dwie cysterny oraz kontener ze środkiem pianotwórczym. Kolejny KDR, mł. bryg. Remigiusz Adamczyk polecił podanie prądu piany z kosza drabiny mechanicznej. W trakcie działań gaśniczych doszło do wybuchu butli z gazem, co spowodowało zawalenie się części ściany palącego się budynku.

W trakcie działań wykorzystano ciężki sprzęt burzący ponieważ konieczne było wykonanie prac rozbiórkowych. Do tego celu wykorzystano koparkę właściciela obiektu p.Teodora Hajdaczuka. W końcowej fazie działań roty przeszukały pogorzelisko dogaszając zarzewia ognia, a następnie cały obiekt został sprawdzony kamerami termowizyjnymi.  

W gaszeniu pożaru uczestniczyło 38 strażaków PSP oraz 7 druhów OSP. Podano 3 prądy wody, 3 prądy piany ciężkiej oraz 4 prądy piany lekkiej. Do działań zadysponowano 24 samochody pożarnicze. Na miejsce zdarzenia przybył komendant miejski PSP bryg. Piotr Znamirowski.

Tekst Lech Lewandowski

Fot.  Kamil Bokwa