Strażacka odpowiedź na chemiczne zagrożenie

Zagrożenia o charakterze chemicznym należą niewątpliwie do jednych z najczęstszych z jakimi mierzą się strażacy. Sprzyja temu rozwój przemysłowy oraz szerokie stosowanie środków chemicznych do produkcji wielu artykułów. Dlatego też kolejne powiatowe ćwiczenia taktyczno bojowe, strażacy oleśniccy postanowili przeprowadzić właśnie z zakresu ratownictwa chemicznego, a konkretnie w sytuacji wycieku amoniaku i powstałego w związku z tym zagrożenia dla ludzi i środowiska naturalnego.

Ćwiczenia, które poprzedziła część aplikacyjna, zostały przeprowadzone na terenie Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Międzyborzu. Tu właśnie, zgodnie z przygotowanym scenariuszem, doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Traktorzysta zahaczył ramieniem ładowacza zbiornik z amoniakiem. W  uszkodzonym zbiorniku znajdowało  się ok. 500 kg amoniaku, a ponadto drugie 500 kg było w instalacji. O zdarzeniu, które spowodowało wyciek amoniaku, natychmiast powiadomiona została służba dyżurna oleśnickiej KP PSP. Osoba informująca nie była jednak w stanie podać liczby osób poszkodowanych, co dla strażaków oznaczało konieczność prowadzenia dokładnego przeszukania obiektu.

Takie założenie do ćwiczeń implikowało działania ratownicze. Wcześniej tj. w toku szkolenia aplikacyjnego, różnorodne konsekwencje tego rodzaju zdarzeń omówił szeroko, odpowiedzialny za tę część ćwiczeń zastępca komendanta powiatowego oleśnickiej PSP bryg. Andrzej Fischer. Co ważne była to okazja do specjalistycznego szkolenia dla wielu osób, ponieważ w szkoleniu wzięli udział m.in. przedstawiciele zakładu mleczarskiego, władz samorządowych miasta i gminy Międzybórz oraz powiatu oleśnickiego, policjanci, ratownicy medyczni, a także strażacy, w tym również z Wrocławia oraz z Oławy.

Jak przyjęto w scenariuszu tych ćwiczeń wykluczone zostało tak duże stężenie amoniaku w powietrzu, które powoduje wybuchowość tej substancji. Natomiast przewidziano, że dochodzi do zagrożenia toksycznego. Dlatego też w wyniku zdarzenia są osoby poszkodowane. Jest to m.in. mężczyzna, który utracił przytomność, a ponadto odniósł oparzenia twarzy, dłoni i przedramion. Inny poszkodowany, który usiłował zatamować wyciek amoniaku z uszkodzonego  zbiornika, ma widoczne oparzenia rąk, twarzy i oczu. Skarży się ponadto, że nic nie widzi. Kolejny mocno kaszle oraz silnie łzawi itp.

Te i podobne objawy wymagały od ratowników podjęcia szybkich i profesjonalnych działań z zakresu ratownictwa medycznego. Przede wszystkim konieczne było ewakuowanie poszkodowanych z miejsc, gdzie występowała strefa zagrożenia. W przypadku ustania oddechu konieczne było zastosowanie sztucznego oddychania.  Ponadto trzeba było zdjąć skażoną odzież i obuwie oraz przemyć oczy i skórę bieżącą wodą. Ponieważ amoniak rozpuszcza się intensywnie w wodzie, a ponadto tworzy trującą chmurę ścielącą się nad powierzchnią ziemi, wystąpiło także zagrożenie dla środowiska naturalnego.

Wszystkie te okoliczności determinowały działania ratowników. W  trakcie akcji, którą kierował dowódca JRG Syców kpt. Piotr Ciemny, utworzono dwa odcinki bojowe. Do działań zadysponowano strażaków oleśnickiej i sycowskiej JRG PSP oraz JRG 3 Wrocław, a także Specjalistyczna Grupę Ratownictwa Chemiczno – Ekologicznego, ZRM i Policję. Licznie w ćwiczeniach byli reprezentowani druhowie z OSP Międzybórz, Ose, Ligota Polska, Twardogóra, Domasławice, Bukowina Sycowska i Dziesławice.

W trakcie ćwiczeń zrealizowano szereg ważnych zadań warunkujących sprawne prowadzenie ewentualnych akcji ratowniczo – gaśniczych w sytuacji realnego zagrożenia.  M.in. dokładnie rozpoznano drogi dojazdowe, możliwości zaopatrzenia w wodę, zarówno z hydrantów jak i otwartego zbiornika, możliwości ewakuacji poszkodowanych itp. Realizując postawione zadania ćwiczący, po dokonaniu rozpoznania i przeszukaniu pomieszczeń pod kątem osób poszkodowanych, udzielali im kwalifikowanej pierwszej pomocy z zakresu ratownictwa medycznego, prowadzili działania w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się chmury amoniaku, sprawiali kurtyny wodne, a także organizowali łączność.

Prawidłowość wykonania tych i wielu innych zadań wykonywanych w ramach ćwiczeń, była przedmiotem omówienia i oceny dokonanej przez kierownika ćwiczeń bryg. Jacka Noworyckiego. Zebrane wnioski będą także wykorzystane przez strażaków w dalszych pracach na rzecz wzmocnienia istniejącego systemu bezpieczeństwa, zarówno tego zakładu, jak i innych, gdzie może wystąpić podobna awaria.