Strażacy strzegą, ale i ostrzegają

   W ostatnich dniach wśród interwencji dolnośląskich strażaków dominują wyjazdy do zdarzeń związanych z wichurami. Skutki bardzo silnych wiatrów, których prędkość dochodzi do 100 km/godz. i  więcej, to przede wszystkim połamane drzewa, pozrywane trakcje elektryczne, uszkodzone i pozrywane dachy. Wichurom towarzyszyły ulewne deszcze i gradobicia powodujące podtopienia i zniszczenia. Na Dolnym Śląsku szczególnie ucierpiały miejscowości w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie wedle relacji mieszkańców i meldunków służb, doszło do powodzi i znacznych strat.

            W ostatnich kilku dniach, dolnośląscy strażacy odnotowali około 200 zdarzeń związanych z wichurami i ulewami. W działaniach uczestniczyło blisko 1200 strażaków. Ratownicze interwencje polegały głównie na usuwaniu powalonych drzew i  konarów tarasujących drogi, ulice miast i chodniki, a także wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, sklepów, magazynów itp. Oczywiście informacje o zdarzeniach napływały przez całą dobę i bez względu na porę dnia i nocy, strażackie zastępy, a było ich ponad 400, wyjeżdżały do kolejnych akcji.

            Natychmiastowe i skuteczne działania strażaków niewątpliwie zapobiegły rozmaitym groźnym konsekwencjom. W przypadku np. powalonych drzew tarasujących lokalne drogi łatwo o wypadek, zwłaszcza w nocy, gdy widoczność jest ograniczona. Trzeba więc było natychmiast jechać na miejsce zdarzenia, pociąć powalone drzewo i usunąć je z drogi.

Niestety, wprawdzie sporadycznie, ale jednak dochodziło do wypadków. W Głogowie spadający pod uderzeniem wichury konar ranił mężczyznę powodując uraz głowy. W Polkowicach wichura zerwała połać dachu w budynku gospodarczym. 27 bm. we Wrocławiu padające drzewo zatarasowało drogę osiedlową niszcząc jednocześnie ogrodzenie i uszkadzając zaparkowany samochód osobowy.

            Jak się okazuje, nierzadko z powodu wichur, straty powstają nawet w miejscach zdawałoby się bezpiecznych. W Głogowie duży konar drzewa spadł na teren parkingu samochodowego. Uszkodził dwa zaparkowane tam samochody. W znakomitej większości przypadków było jednak tak, że strażacy na czas usuwali szkody, zapobiegając tym samym np. groźnym konsekwencjom ataku żywiołu.  

            Niezależnie jednak od natychmiastowych i skutecznych strażackich interwencji zapobiegających skutkom wichur, bardzo ważne jest przestrzeganie przez obywateli podstawowych zasad bezpieczeństwa. Strażacy apelują, aby stosować się do ostrzeżeń o możliwych zagrożeniach, podawanych zarówno przez media np. radio, ale także na telefony komórkowe. Przypominają, że trzeba np. usunąć z parapetów i balkonów przedmioty mogące zagrać przechodniom, nie zatrzymywać się i nie parkować pojazdów pod trakcjami elektrycznymi i drzewami, nie dotykać urwanych przewodów, unikać wyjazdów samochodem i wychodzenia z domu w sytuacji zagrożenia.  

            Te i inne zasady postępowania mają charakter zdroworozsądkowy i wręcz oczywisty. Jako takie nie wymagają innego uzasadnienia, jak to, aby przestrzegać podstawowych zasad ostrożności. Aż tyle i tylko tyle.

Lech Lewandowski, Fot.arch.