Ważny sprawdzian ratowniczej gotowości “Pogranicze 2017”

           Ponad 350 osób wzięło udział w przeprowadzonych w dniach 29-30 sierpnia br. krajowych ćwiczeniach ratowniczych  „Pogranicze 2017”. Zgodnie z rozkazem komendanta głównego PSP, głównym celem tego przedsięwzięcia było ustalenie stopnia przygotowania sił i środków centralnego odwodu operacyjnego, do działań ratowniczych podczas zdarzeń związanych z zagrożeniami powodziowymi, a także zdarzeń wymagających udziału grup specjalistycznych. Zadania realizowało 280 strażaków, w tym czterosobowa  grupa ratowników wysokościowych (HZS) z Republiki Czech i licząca 22 osoby grupa z niemieckiej THW, wykonująca zadania poszukiwawczo – ratownicze. Udział w ćwiczeniu wzięli ponadto zespół z Policji Wodnej oraz ratownicy z Kopalni Turów i Elektrowni Turów.

            Jak już informowaliśmy, gros sił uczestniczących w ćwiczeniu stanowiły jednostki z czterech województw – dolnośląskiego, lubuskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Ponadto w ćwiczeniach, którymi kierował zastępca komendanta dolnośląskiej PSP st. bryg. Marek Kamiński, udział wzięli także  słuchacze Szkoły Aspirantów PSP w Poznaniu, a także jednostki  OSP. Ważnym egzaminem, choćby z uwagi na znaczną liczbę uczestników, były te ćwiczenia także dla kompanii logistycznej „ Lubań”, którą wsparła sekcja obozowiskowa poznańskiej Szkoły Aspirantów.

            Łącznie w ćwiczeniach uczestniczyło 13 grup ratownictwa specjalistycznego, z czego  trzy grupy z województwa lubuskiego, cztery  grupy z Wielkopolski, cztery z terenu Dolnego Śląska i dwie z województwa zachodniopomorskiego. Były to trzy grupy ratownictwa wodno-nurkowego, cztery wysokościowe, trzy chemiczno – ekologiczne , dwie ratownictwa technicznego i jedna poszukiwawczo – ratownicza. Niewątpliwie ogromnym utrudnieniem dla ćwiczących ratowników, ale też kierownictwa ćwiczeń ,było to, że rozmaite zadania wykonywano równolegle w oddalonych od siebie miejscach, głównie na terenie zbiornika Niedów oraz Elektrowni Turów.

 

Ponadto  ćwiczenia, prowadzono w systemie ciągłym, w dzień i w nocy, łącznie przez 36 godzin. W ogóle należy podkreślić, że organizatorzy tych krajowych ćwiczeń postawili  przed ich uczestnikami wysokie wymagania. Ratownicy musieli bowiem wykazać się nie tylko profesjonalizmem, ale też odpornością na stres i zmęczenie.  Wszystko to wymagało ogromnego zaangażowania, kondycji fizycznej i doskonałej koordynacji. Odpowiadał za to kierujący działaniami ratowniczymi zastępca komendanta wojewódzkiego dolnośląskiej PSP bryg. Piotr Grzyb, który powołał sztab wspierający jego działania.

Wśród wykonywanych  zadań na 11 zainscenizowanych punktach, najwięcej, bo aż sześć, wymagało udziału grup wodno – nurkowych. Były to także najczęściej akcje wymagające współdziałania poszczególnych grup. Dla przykładu w jednym z epizodów zainscenizowano wypadek, w  wyniku którego do wody wpadł samochód z pięcioma pasażerami. Przede wszystkim więc do wody musieli wejść nurkowie, następnie konieczna była ewakuacja poszkodowanych połączona z  udzieleniem kwalifikowanej pierwszej pomocy. Podnoszono także przewróconą na wodzie żaglówkę, co wiązało się z ratowaniem płynących nią osób.

Przed dużym wyzwaniem stanęli też ratownicy współdziałających z sobą grup poszukiwawczo –ratowniczej, chemiczno ekologicznej, ratownictwa technicznego i wysokościowego. Ci wszyscy ratownicy brali udział w mocno rozbudowanym epizodzie polegającym na tym, że w bloku energetycznym elektrowni nastąpił wybuch. Konieczne było więc prowadzenie działań szeroko zakrojonych i o zróżnicowanym charakterze.

Ponadto  ratownicy grupy wysokościowej m.in. ewakuowali poszkodowanych z potężnego komina chłodni w Elektrowni Turów. Ewakuowano także osoby z zapory zbiornika Niedów. Chemicy „walczyli” ze skutkami rozszczelnienia stojącej na bocznicy kolejowej cysterny z kwasem solnym.

Jedno jest pewne – zespół rozjemców pracujący pod kierownictwem bryg. Daniela Wiącka z KG PSP nie narzekał na brak materiału do wszechstronnej oceny ćwiczeń. Uwag i spostrzeżeń, nie tylko tych pozytywnych,  jest niewątpliwie sporo i będą one przedmiotem szczegółowej analizy. Jak zapowiedział brygadier Wiącek,  ta szczegółowa i pogłębiona ocena ćwiczeń, zostanie zaprezentowana podczas spotkania z udziałem uczestników ćwiczeń. Na tej podstawie zostaną wyprowadzone wnioski, które posłużą do dalszego doskonalenia tak złożonego narzędzia ratowniczego, jakim jest  krajowy system ratowniczo – gaśniczy.

                                                           Lech Lewandowski

                                                           Fot. st. kpt. Daniel Mucha