Wspólna akcja polskich i czeskich strażaków

Niedawno, dokładnie w połowie grudnia ub. r. odbył panel polskich i czeskich ekspertów, poświęcony  praktycznej realizacji projektu „Bezpieczne pogranicze”. Strażacy zastanawiali się m.in. nad jak najlepszą realizacją zadań związanych z powiadamianiem o zdarzeniach
i prowadzeniem akcji ratowniczych po obu stronach granicy. Nikt pewnie wówczas nie przypuszczał, że już kilka tygodni później te wspólne ustalenia zostaną zweryfikowane przez życie w trakcie wspólnie prowadzonej akcji gaszenia groźnego pożaru.

 

            Do jego wybuchu w zajeździe „Gościniec” w Niemojowie, gmina  Międzylesie, doszło 8 stycznia br. Pożar został zauważony i natychmiast zgłoszony ok. godz. 20.30. W ramach ustalonych wcześniej procedur  powiadamiania o zdarzeniach, informacja ta została odebrana

zarówno przez strażaków kłodzkich, jak i ich kolegów po stronie czeskiej. W ślad za tym, w trybie alarmowym, zadysponowano do akcji jednostki ratownicze polskich i czeskich strażaków.

            Nie po raz pierwszy okazało się też, że z uwagi na uwarunkowania w terenie, do zdarzenia po stronie polskiej bliżej mają strażacy czescy. Tak też było i tym razem. Jako pierwsi o godz. 20.34 na miejsce akcji przybyli strażacy z SDH Zamberk. Ich dowódca, Jaro Kalous dokonał też pierwszej oceny sytuacji. Stwierdził, że pożarem całkowicie objęta jest sala biesiadna przystająca do budynku zajazdu w Niemojowie oraz że ogień, który szybko się rozprzestrzeniał ,wdarł się także do wnętrza zajazdu „Gościniec” i objął poddasze.

            Te informacje zostały wkrótce potwierdzone przez polskich strażaków, bowiem na miejsce dotarła jednostka OSP Domaszków, a w późniejszej fazie także OSP Międzylesie. Zwiększyły się  zadysponowane do działań siły czeskie. Na miejsce przybyły kolejne zastępy jednostek zawodowych czeskiej straży pożarnej z Zamberka i Rychnova,  Bartosovic i Rokytnic. Ponadto do działań zadysponowano drabinę pożarniczą SD 30 z JRG Kłodzko.

            W trakcie prowadzonej akcji ratowniczej strażacy m.in. podali sześć prądów wody w natarciu, wykonali zasilanie wodne z pobliskiej rzeki Orlica, zdemontowali poszycie dachu na powierzchni ok. 6 m2, wynieśli z pomieszczeń 10 butli propan – butan, wykonali też prace rozbiórkowe nadpalonych konstrukcji drewnianych, a na koniec dokładnie przeszukali pogorzelisko, dogaszając pojedyncze ogniska pożaru. Także następnego dnia strażacy OSP Międzylesie przybyli jeszcze dwukrotnie na miejsce akcji, ponieważ konieczne okazało się dogaszenie zarzewi odradzającego się pożaru.

            Jak wynika ze wstępnych ustaleń, przyczyną pożaru był najprawdopodobniej wybuch butli z gazem. Na szczęście w zajeździe nie przebywali w tym czasie goście, ani inne osoby. Na miejsce akcji przybyli dowódca JRG Kłodzko st.kpt. Jarosław Chodorowski, oficer operacyjny powiatu mł.kpt. Piotr Budnik oraz naczelnik Wydziału Operacyjno – Szkoleniowego KP PSP w Kłodzku mł.kpt. Janusz Marnik. Obecny był także burmistrz  MiędzylesiaTomasz Korczak.

W trakcie akcji strażacy z Międzylesia udzielili pierwszej pomocy właścicielce zajazdu, która odczuwała duszności. W ramach pierwszej pomocy, do czasu przybycia zespołu ratownictwa medycznego, strażacy wdrożyli tlenoterapię bierną. Akcja została zakończona kwadrans przed godziną piątą rano.

Tekst Lech Lewandowski

Fot. KP PSP Kłodzko