Zanim będzie za późno

Zanim będzie za późno strażacy interweniujący w kolejnych zdarzeniach zawsze przystępują do akcji z nadrzędnym przesłaniem, aby uratować zagrożone zdrowie i życie. Niestety, nie zawsze udaje się zrealizować ten szczytny cel. A wówczas w miejsce satysfakcji z udanej akcji ratowniczej, pojawiają się dramatyczne pytania o przyczyny tragedii i możliwości zapobieżenia najgorszemu. Takie refleksje towarzyszyły ostatnio strażakom z KP PSP w Oleśnicy, którzy rankiem 10 listopada pojechali do Sokołowic pow. oleśnicki, gdzie, jak poinformowano służbę dyżurną Stanowiska Kierowania KP PSP, doszło do zatrucia tlenkiem węgla.

            Mając świadomość ogromu zagrożenia i znaczenia natychmiastowej pomocy poszkodowanym, strażacy w ciągu jedenastu minut od chwili otrzymania powiadomienia dotarli do miejsca zdarzenia. Jak się okazało w mieszkaniu znajdowały się dwie nieprzytomne osoby – kobieta i mężczyzna. Ratownicy w sprzęcie ochrony dróg oddechowych ewakuowali poszkodowanych na zewnątrz. Kobiecie udrożniono drogi oddechowe przy użyciu rurki ustno – gardłowej i ssaka oraz przeprowadzono resuscytację krążeniowo oddechową i podano tlen 100%. Niezbędnego wsparcia w ramach KPP udzielono także mężczyźnie.

            Po przybyciu ZRM poszkodowanych przekazano ratownikom. Ostatecznie mężczyznę zabrano do szpitala, natomiast kobieta, niestety nie przeżyła. Po tym zdarzeniu strażacy z Oleśnicy, mając świadomość tego, co pozwala zapobiec tragediom spowodowanym zatruciem tlenkiem węgla, wystosowali publiczny apel o możliwie powszechne zaopatrywanie się w czujki tlenku węgla. Odwołując się do ogólnopolskich akcji inicjowanych przez KG PSP, ale także własnych doświadczeń, wskazali na wielką użyteczność tego niewielkiego urządzenia, które może uratować życie.       

Do głębi poruszeni tragedią w Sokołowicach, strażacy w specjalnej publikacji na swojej stronie internetowej przypomnieli, że „tlenek węgla to bardzo podstępny i groźny przeciwnik – nie jesteśmy w stanie go zobaczyć, wyczuć. Nie ma też smaku. To właśnie dlatego jest szczególnie niebezpieczny, „usypia” i osłabia swoją ofiarę tak, że często osoba przebywająca w strefie zagrożenia nie jest w stanie nawet wyjść z pomieszczenia np. łazienki, w której doszło do emisji CO. W przypadku śpiących osób, jeśli dojdzie do emisji tlenku węgla – prawdopodobnie nic ich nie obudzi. JEDYNĄ SZANSĄ zaalarmowania jest sprawna i odpowiednio zamontowana czujka tlenku węgla, która swym głośnym sygnałem „poinformuje” o grożącym niebezpieczeństwie.

Czy ten i inne apele są skuteczne? Liczne raporty strażaków z kolejnych działań ratowniczych potwierdzają coraz większą skuteczność argumentacji na rzecz stosowania czujek. Niestety nie do wszystkich jeszcze ta prosta prawda dotarła i wciąż zdarza się, że na wszelkie apele o ostrożność, o zdrowy rozsądek i czujność bywa za późno. A przecież jak wskazują oleśniccy strażacy „koszt czujki wynoszący kilkadziesiąt złotych jest niewspółmierny do korzyści, jakie daje – bezpieczeństwo, zdrowie i życie. Warto zaznaczyć, że czujka działa do 7 lat, jest bardzo prosta w obsłudze i montażu i nie wymaga specjalistycznych narzędzi czy umiejętności.”

            Wielokrotnie na stronie internetowej Komendy Wojewódzkiej PSP we Wrocławiu, publikujemy nie tylko apele o stosowanie środków bezpieczeństwa, ale też liczne przykłady, kiedy mieszkańcy województwa, dzięki czujce, która automatycznie sygnalizuje zagrożenie, unikają niebezpieczeństwa utraty zdrowia a nawet życia. Robimy to także tym razem z nadzieją, że jest to, jak zawsze, przesłanie dla życia.

Lech Lewandowski