Zapłonęły wszystkie instalacje

26.września br. o godz. 14.22 służba dyżurna Stanowiska Kierowania KM PSP we Wrocławiu, otrzymała zgłoszenie o pożarze w wielorodzinnym budynku we Wrocławiu. Pierwsze zastępy, które po pięciu minutach od zgłoszenia dotarły na miejsce zdarzenia stwierdziły, że ponad dachem budynku rozpościerają się kłęby dymu. Krótko potem, w wyniku dokonanego rozpoznania stwierdzono, że zapalił się tzw. szacht instalacyjny, czyli instalacje elektryczna, internetowa i telewizyjna. Pożar objął wszystkie kondygnacje, które były silnie zadymione. W celu przewietrzenia świadkowie zdarzenia otworzyli ręcznie klapę dymową na klatce schodowej, co tylko w niewielkim stopniu poprawiło sytuację.

            Tuż przed przybyciem strażaków z budynku ewakuowało się 65 osób. Dwie z nich uskarżające się na złe samopoczucie, otrzymały od strażaków pomoc w postaci tlenoterapii oraz wsparcia psychicznego, a następnie zostały przekazane przybyłemu ZRM.  Ponadto, jak stwierdzono, na jednym z balkonów znajduje się kobieta z małym dzieckiem, która z uwagi na silne zadymienie nie mogła ewakuować się wraz z innymi mieszkańcami bloku. Jedna z pierwszych decyzji kierującego działaniami dotyczyła ewakuacji kobiety i dziecka przy użyciu drabiny mechanicznej

W tym samym czasie strażacy w aparatach ochrony układu oddechowego i wyposażeni w kamery termowizyjne oraz gaśnicze proszkowe, przystąpili do lokalizacji i gaszenia pożaru. Równocześnie druga rota rozpoczęła sprawdzanie obiektu w celu zlokalizowania tych mieszkańców, którzy być może nie zdołali się ewakuować.

Po odłączeniu energii elektrycznej, w ramach prowadzonych działań gaśniczych poprowadzono po klatce schodowej jeden prąd wody na szóste piętro. Natomiast drugim prądem wody operowano na parterze budynku. Po ugaszeniu pożaru kontrolowano pogorzelisko kamerą termowizyjną, a w ostatniej fazie sprawdzono obiekt detektorem wielogazowym. Równocześnie sukcesywnie prowadzono wietrzenie całego budynku.

Tekst Lech Lewandowski. Fot. arch.